6 min czytania
5 błędów, które popełniasz na siłowni po 40 – i jak ich uniknąć
Po 40. roku życia trening nie musi być trudniejszy – musi być mądrzejszy. Regeneracja przebiega wolniej, stawy potrzebują lepszego przygotowania, a hormonalna odpowiedź organizmu na wysiłek zmienia się. To nie powód, by zwalniać, ale powód, by trenować precyzyjnie.
Błąd pierwszy: pomijanie rozgrzewki mobilizacyjnej. Dziesięć minut pracy nad biodrami, obręczą barkową i kręgosłupem piersiowym daje więcej niż dodatkowa seria. Błąd drugi: trening wyłącznie w maszynach, bez wzorców ruchowych, które przenoszą się na życie codzienne.
Błąd trzeci: brak progresji zapisanej w planie – jeśli nie mierzysz, nie wiesz, czy idziesz do przodu. Błąd czwarty: zbyt duża objętość przy zbyt małej intensywności. Błąd piąty: ignorowanie snu i regeneracji, które po czterdziestce decydują o tempie efektów.
W moich treningach każdy z tych punktów jest kontrolowany od pierwszej sesji. Otrzymujesz plan dopasowany do Twojej mobilności, historii kontuzji i realnego grafiku dnia – nie schemat z internetu.